Po 9h lotu jesteśmy w zimnych Helsinkach, tam okazuje się, że musimy nadać jeszcze jeden bagaż, bo w podręcznym nie można przewozić tak dużo alkoholu (a mielismy tylko 0,75l Mekonga), więc znowu przechodzimy odprawę celną i pszportową. Czekamy 6h na samolot do Polski.
Warszawa godz. 12.45 lądowanie, Polska wita nas doskonałą pogodą.
Kończy się nasza niezwykła przygoda i zaczyna szara rzeczywistość.